The answer you entered to the math problem is incorrect.

Igranka bez ustanka

Iran przywital mnie groznym spojrzeniem Imama Chomeiniego na kazdym rogu i niezwykla uprzejmoscia policji na granicy. Nie przetrzepali mi plecaka, tylko zapytali sie, czy mam alkohol. Nie zapytali jednak, czy mam puszke pasztetu wieprzowego z Serbii i to byl ich blad. Iranczykow sprawdzali doszczetnie, mnie tylko zapytali, co to za kraj, ta "Rzeczpospolita Polska", i przeszedlem bez klopotu.

Jechalem 2 dni ze Stambulu do Teheranu. Z dworca wyruszaja 3 autokary, w jednym faceci i kobiety (prawie pelny), a drugi prawie pusty, z samymi facetami (czyli moj). Nie wiem, kto byl w trzecim. Nie wiem tez, jak im sie to moze oplacac. Bilet tureckim PKSem do granicy kosztuje ok $55, a ja za perski bilet zaplacilem $35. Zostalem oficjalnym obiektem zainteresowania wszystkich pasazerow, wszyscy chcieli mi pomoc na granicy, przy pierwszej perskiej restauracji po drodze, i kiedy tylko byla okazja pytali sie z troska, hubi?

Tak dlugo marzylem o tym zeby tu przyjechac, ze kiedy juz dotarlem, nie przezylem nawet najmniejszego szoku kulturowego. Ot, kobiety w czadorach, uprzejmi ludzie, wszystko pisane od prawej do lewej, to Iran ktory mialem w glowie, i jak juz tu dotarlem, czuje sie jak w domu.

Na stacji metra Azadi (na ktorej z glosnikow leci europejska muzyka klasyczna) zagadal do mnie niejaki Ali. Pociagi byly tak zapchane, ze dopiero za trzecim razem udalo nam sie wsiasc. Trafilismy na umowione miejsce spotkania z Mariuszem, stacja Imam Chomeini, z dwugodzinnym wyprzedzeniem, wiec Ali zabral mnie do czajchany (taki iranskie Same Fusy, tylko w Iranie mozna sie polozyc, i nie jest to w najmniejszym stopniu ekskluzywne). Nie wiem nawet ile zaplacilismy, bo Ali, zgodnie z perskim dekorum, nie pozwolil mi nawet zblizyc sie do kasy, pomimo moich usilnych prosb.

Wrocilismy na stacje metra, a tam czekal na mnie Mariusz. Nadrabiamy miesiac rozlaki i planujemy nastepne 3 tygodnie. Ja z kolei probuje przypomniec sobie cos z perskiego po poltoratygodniowej przerwie w nauce. Mamy noclego u milej rodziny iranskiej poznanej przez hospitality club i, byc moze, bedziemy goscmi na weselu perskim w Esfahanie. Jutro jest piatek, dzien swiety, wiec dopiero w sobote zalatwimy wizy turkmenskie. Nasz gospodarz, Reza, twierdzi, ze majac wize uzbecka nie bedziemy mieli zadnych klopotow z turkmenskim tranzytem. Inszallah.

Jednak nie dziala mi komorka serbska, ale, uwaga uwaga, polska Heyah dziala w Iranie! Zatem wszelkie wiadomosci o naglych zmianach w sytuacji politycznej, czy nawet zwykle Allah Akbar przyjmuje pod swoim normalnym numerem. Z innych ciekawostek: wymienilem dzis $100 na riale iranskie i otrzymalem 5 centymetrowy stos banknotow 20 000 rialowych (10 000 riali = 3PLN). Bilet na autobus kosztuje 6 groszy. 1,5L zimnej wody mineralnej, ok 80 groszy. 2 kawy, 2 herbaty, kola i jajecznica z chlebem w knajpie, 8PLN. Za reszte nie zaplacisz karta Visa (z wyjatkiem pojedynczych sklepow, w ktorych terminale lacza sie z Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi).

Location(s)

Tehran, Iran
arthur – Czw, 2007 – 08 – 02 11:25

Odpowiedź

Please solve the math problem above and type in the result. e.g. for 1+1, type 2
The content of this field is kept private and will not be shown publicly.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Linie i akapity są automatycznie łamane.
Więcej informacji o opcjach formatowania